Moje niebo to nie miejsce, a stan umysłu.

Nie opisuje go żadna księga, ani żadne z przysłów;

Moja kuźnia pomysłów - odlot na trzeźwo,

Gdy mój high widzą ćpuny to z wrażenia blednął.

Ekshibicjonizm MAKSYMALNY

Parę osób powiedziało mi kiedyś, że uprawiam tutaj swego rodzaju ekshibicjonizm emocjonalny, czemu dosyć pewnie i jednoznacznie zaprzeczyłem, zdając się na to iż kontroluję treści tutaj udostępniane, wręcz kreuję obraz siebie, nie zdradzając koncepcji mnie. Nie sugeruję w żaden sposób nieszczerości, bo to co piszę jest szczere, jednak zaznaczam, że trafiają tutaj przede wszystkim opinie, dywagacje na różne tematy, a popierane czasem osobistymi "wyrzutami" mają tylko zyskać na sile. Jednak te "wyrzuty" są kwestiami, które ma szanse poznać każdy kto mnie zna i przebywa w moim towarzystwie i nie jest to kwestia mojej egzaltacji.
Ale! Ale, ale, ale, przyszedł ten moment kiedy napiszę coś tak osobistego jak nigdy, poza listami i wierszami. Napiszę to w pewien sposób z konieczności, a jako, że będzie już napisane to nic nie stoi na przeszkodzie, by to opublikować tutaj. Napiszę esej na psychologiczne koncepcje człowieka, w którym przeanalizuję swoją własną inteligencję emocjonalną. Będzie się działo, chyba...

Krążenie

Spragniony wytwór wyobraźni wypełza każdym otworem Twojego ciała. To obleśne, gdy patrząc prosto w moje oczy, cuchniesz pragnieniem. Odpierdol się!

Zezwierzęcenie

Smutek nieopanowany dopada, gdy człowiek obserwuje to jak przedstawiciele naszego gatunku zachowują się niczym zwierzęta. Zero dialogu, zero wiedzy, działania na podstawie instynktu stadnego i wyzwalanie nieopanowanych pokładów agresji.
No rzesz !kurwa! miej te swoje poglądy, poglądziki, uprzedzenia, uprzedzonka, ale nabądź umiejętność wyrażania ich werbalnie, artykułowanymi dźwiękami, zdobędziesz już pierwszą cechę, która odróżni Cię od zwierząt!
Skąd w ludziach tyle pustki, czyżby wdarła się czarna dziura w głowy pewnych istot i zabrała im wszystko co tam było?
Boże - jaki byś nie był, jakiego koloru i w ilu postaciach, proszę daj mi więcej dystansu, albo odmień oblicze tej Ziemi, całej Ziemi.
Krystian Chról Niebo Twórczość Społeczeństwo Blog Proza Felieton Esej 

Życie to ciągłe straty.

   Życie to ciągłe straty. O tak... Nie chcę tym stwierdzeniem wprowadzać morowego nastroju, jednak pragnę stwierdzić prostą i oczywistą życiową prawdę. Nic to przerażającego(przynajmniej nie zawsze), co spędza nam z powiek sen(choć czasem się to zdarza). Jest to pewien fakt, który wymaga wypowiedzenia go na głos, by w tej oczywistości wyblakł i stał się bardziej znośny, bardziej przyswajalny, wtedy gdy rzeczywiście w nas uderza. Życie to ciągłe straty.

KOR ynzcigam

   Zbliża się...nieuchronnie i nareszcie. Zbliża się moment, w którym stanę jeszcze bliżej szansy na emocjonalną wolność. Oczekuję w napięciu, czując, że to chyba ostatnia szansa jaka aktualnie majaczy gdzieś na horyzoncie. Co jeśli okaże się złudna? Mam na tę ewentualność plan, jednak to nic łatwego...i nie wiem czy to dobre rozwiązanie...