Moje niebo to nie miejsce, a stan umysłu.

Nie opisuje go żadna księga, ani żadne z przysłów;

Moja kuźnia pomysłów - odlot na trzeźwo,

Gdy mój high widzą ćpuny to z wrażenia blednął.

22 maja 3:43

W rękach samotności odnajduję chwilę czasu
Zasiadam i myślę
Rozwijając umysłu skręcone spirale
Oddalam się w przeszłość
By prysnąć


Nic nie chcę lecz chcę wszystko
Pragnę pragnienia
Mur blokuje tętno zgniatając serce
Głowa próbuje się wymknąć
Żegna się z sensem


Żegnam się w imię Ojca Syna Ducha
Żegnam się teraz
Żegnam się nie mówiąc dokąd idę
Żegnam się bo wiem
Że tak będzie lepiej